Świat i okolice - Kongo śladami Kazimierza Nowaka

Kiedy

06.03.2013
środa | godz. 18:30

Gdzie

Sala Wielka
Wydarzenie archiwalne

Marcowe spotkanie, tak lubianego cyklu Świat i okolice, poświęcone będzie dwóm globtroterom – nieżyjącemu już Kazimierzowi Nowakowi i podążającego jego tropem – Andrzejowi Ziółkowskiemu.

Od wielu lat Andrzej Ziółkowski próbuje dotrzeć w najdziksze miejsca naszej planety. Zagląda tam, gdzie nie dotarła cywilizacja – kajakiem, pontonem, konno… jak się da. Miał szczęście bywać na rzekach Laponii, Syberii, Alaski, Mongolii i Patagonii. Spenetrował kilka fiordów norweskich, a także samotnie przepłynął kajakiem jezioro Bajkał. W swych wyprawach, zarówno tych samotnych jak i w grupie, zawsze dąży, w miarę możności, do zbadania terenów jeszcze nie do końca sprofanowanych przez działanie człowieka.

Kilka lat temu grupa śmiałków postanowiła powtórzyć wyczyn legendarnego polskiego podróżnika i odkrywcy Kazimierza Nowaka, który w latach 1931-1936 jako pierwszy człowiek na świecie samotnie pokonał rowerem trasę z Trypolisu w Afryce Północnej do Przylądka Igielnego na jej południowym krańcu i… ponownie na północ do Algieru. Sztafeta „Śladami Kazimierza Nowaka” miała na celu upamiętnienie tej wielkiej postaci i tego niecodziennego osiągnięcia, jak też propagowanie idei realizowania własnych marzeń oraz rozbudzanie podróżniczych pasji. Członkowie wyprawy – wśród nich Andrzej Ziółkowski – wiernie odtworzyli szlak tej podróży przemierzając ok. 40.000 kilometrów przez afrykańskie bezdroża, głównie rowerem, ale także pociągiem, statkiem, konno, czółnem, pieszo i na wielbłądzie.

Tak też wspomina to gość najbliższego spotkania:

Kiedy zaproponowano mi uczestnictwo w afrykańskiej  sztafecie  podróżniczej „Śladami Kazimierza Nowaka” nie mogłem się oprzeć…  Rzekami  Lulua,  Kasai  i  Kongo miałem  kajakiem pokonać 1000 km w równikowej dżungli na terenach Demokratycznej Republiki Kongo, gdzie do dziś panuje dyktatura, a sytuacja polityczna jest wielce niepewna. Etap niezwykle ciekawy, ale także bardzo nieprzewidywalny. Trasa w większości biegła z dala od głównych dróg, wijąc się pomiędzy wzgórzami lasu równikowego. Wraz z moim towarzyszem wyprawy Januszem Adamskim, byliśmy jednymi z nielicznych białych podróżników, którzy przemierzyli te tereny – oprócz oczywiście Kazimierza Nowaka…

Emeryci, renciści, niepełnosprawni, uczniowie i studenci – wstęp wolny!